Miewałam czasem zjawiska paranormalne...
Zawsze gdy były, bolała mnie strasznie głowa... A gdy były bardzo ważne ujawniały się w snach lub wizjach.
Pierwszy raz jak byłam szczenięciem....
W moim śnie pojawili się ludzie oraz krew... Nie wiedziałam o co chodzi...
Ale po kilku dniach napadła na naszą watahę spora gromada leśniczych... Ale daliśmy rade...
Następnym razem.... Miałam wizję, widziałam basiora i mego ojca...
Wiedziałam co to oznacza... Więc zatopiłam watahę...
Roksane też spotkałam nie przypadkowo...
Śniła mi się różowa wilczyca Emo...
Przy wizji z Roksaną głowa mnie bolała bardzo... Ledwo co wytrzymałam...
Ale teraz jest jeszcze gorzej....
- Ała.... Moja głowa!!- Emery zwijała się z bólu, w jaskini....Po chwili przyszedł Shiru.
- Jak głupia to boli...- Zaśmiał się Shiru.
- Ha ha... Bardzo śmieszne.- Uśmiechnęłam się.
- Wiem.- Powiedział Shiru.
Uśmiechnęłam się ale po chwili głowa znowu dawała o sobie znać.
- Co jest ?- Zapytał troskliwie basior.
- Sama nie wiem.... - Odpowiedziałam. - Ała....- Jęknęłam.
- Może dać ci jakieś lekarstwo?- Zapytał.
- Nie... Ale dzięki, że się troszczysz...- Pocałowałam basiora... I nagle... Zobaczyłam wizje... Straszną...
Moje oczy byly szeroko otwarte... Tak to był strach... Tylko co to oznaczało...
- Emery? emery co jest?- Mówił do mnie basior...
- To było straszne... -Powiedziałam.
- Ale co?- Zapytał basior.
- Wizja...- Odpowiedziałam... Byłam z szokowana.
- Ale co widziałaś?- Zapytał Shiru.
- Była burza... Straszna... - Odpowiedziałam.
- To znaczy, że?- Zapytał basior.
- Nie wiem... To może znaczyć, że będzie burza albo, że coś sięstanie, nie mam jeszcze tak wyspecjalizowanych mocy.-Powiedziałam.
- Rozumiem...- Odpowiedział basior...
- Ale wiem gdzie można znaleść odpowiedź na takie pytania.-Powiedziałam.
- Gdzie?- Zapytał.
- W bibliotece... Ale nie tej naszej.... Znam inną.- Odpowiedziałam.
- Prowadź.- Powiedział basior.
Poszliśmy w strone zakazanego lasu. Na jego końcu widniała biblioteka.
-Wow... Widać, że stara.- Powiedział Shiru.
- No tak. -Odpowiedziałam.- Ale spójrz co tu jest.- Pokazalam basiorowi księge pt.:'' Znaczenia Wizji''.
- Tu musi to pisać.- Powiedziałam i otworzyłam na strone 69.- Tu powinno pisac...- Powiedziałam
- Bakłażan...Borowik...Barbarzyńca....o Burza a więc.- Zaczełam czytać.- Burza jest oznaką niedogodności. Więc może oznaczać kłótnie. Również burza może oznaczać, złą pogodę... Burza jest również oznaką rozstania... Lecz jeżeli pojawiły się pioruny zajdą różne kłótnie... - Skończyłam. - I co o tym sadzisz?- Zapytałam Shiru.
<Shiru Dokończ? >