Szłam se przez las. Nadchodził dzień narodzin, ale nikogo to nie interesowało. No może Mack'a troszke.
Nagle zaszłam w zakazany las, i tam spotkałam wilka.
- Witaj.- Powiedział wilk ze złowieszczym uśmiechem.
- No cze...ał...- Złapałam się za brzuch.
- Nic ci nie jest?- Zapytał wilk, a jego pysk złagodniał.
- Nie, wszystko oke...ał...- Ból się pogarszał.
- chodz... - Wilk wziął mnie na plecy i zaprowadził do jaskini. Było tam przytulnie. wilk ułożył mnie na futerkowym posłaniu obok ogniska.
- To co ci jest?- Zapytał wilk.
- No wiesz... Jestem w ciąży...- Powiedziałam...
- Ou. Rozumiem.
Nagle złapał mnie straszliwy ból.
-Auuu...- Wyjąkałam. Wilk przyniósł mi miske z wodą.
- Napij się.- Powiedział. Napiłam się i ból ustał.
Do czasu...
CD Nastąpi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz