Siedziałam se w jaskini. Postanowiłam się przejść. Założyłam słuchawki na uszy i poszłam.
Zaczełam se nucić...
To co dajesz mi
Płynie w mojej krwi
Wszystkie szare dni
Zmieniasz właśnie Ty
W moim życiu chwile te
Zapisane gdzieś
Nielegalne jest
Kochać tak jak ja
Kocham Ciebie...
Moment w którym Ty patrzysz w oczy mi
W moim sercu tkwi nieprzerwany rytm
Który jest wrogiem łez i daje szczęście mi
Wśród miliona dni mam nadzieję w nim
Niezniszczalny most który wiedzie wprost
Na beztroski los, pięknych marzeń stos
Który dziś daje mi możliwość trwania w tym
Co buduje mnie i wypełnia bieg
Bo przy Tobie dziś
Chcę tak ciągle iść
W drogę znaną mi
Drogę w której Ty
Nieustannie wspierasz mnie
Nadajesz życiu cel
Do którego tak
Bez ustanku dążyć chce...
Nuciłam se i wpadłam na jakiegos wilka.
- Um przepraszam.- Powiedziałam.
- Nic się nie stało.-Odpowiedział. Okazało sięże to David.
<david Dokończ>
środa, 31 lipca 2013
Od Emery CD Shiru
Nie wierzyłam w to co widziałam. Mój zbuntowany smok siedział przy Shiru i nic nie robił.
-Wow,- Powiedziałam.
- Heh. - Shiru się uśmiechnął.
-Dziekuje.- Powiedziałam.
- Nie ma za co.- Odpowiedział.
Smok poleciał przed siebie prosto do mojej jaskini.
- To co chcesz teraz robić?-Zapytał.
- Hmm.... Nie wiem.-Powiedziałam.
- Może pójdziemy do smoczej doliny?- Zaproponował.
- Jasne.- Odpowiedziałam.
Doszliśmy do Smoczej Doliny a tam wszedzie latały smoki.
-Wow.- Powedziałam.
-Ładnie tu c'nie?-Powiedział.
- Tak... I to bardzo....-Odpowiedziałam.
Wraz z Shiru poszliśmy się przejść po dolinie.
Robiło się już ciemno.
- Okej chodźmy już lepiej.- Powiedział.
-A czemu.?- Zapytałam się.
- Wiesz smoki nie lubią nie proszonych gosci w nocy.- Odpowiedział.
Jak powiedział tak zrobiliśmy. Poszliśmy na tereny watahy.
-To co teraz?- Zapytałam się.
<Shiru sokończysz? >
Od Roksany c Draga
Płacze ..płacze tak głośno ,że zwierzęta zleciały się zwierzeta
-ehh..czemu on odszedł...!
Idzie dalej bez wahania odwraca sie
-ekhe ekhe ..
<Drago>
-ehh..czemu on odszedł...!
Idzie dalej bez wahania odwraca sie
-ekhe ekhe ..
<Drago>
Od Draga cd Roksany
-Roksana i tak nie zoabczysz mnie więcej....
Patrzy an nią podchodzii całuje ja.
-sorry i pa.....
Idzie w kierónku granicy
(Dokończ)
Patrzy an nią podchodzii całuje ja.
-sorry i pa.....
Idzie w kierónku granicy
(Dokończ)
Od Roksany CD Draga
-nie chcesz po dobroci to pozłości -Burknełam pod nosem i krzyknełam -Jak tu zaraz nie przyjdziesz to sie fochne na ciebie!
-em..-odwrócił sie
-tak właśnie tak!!
<DRago.?>
-em..-odwrócił sie
-tak właśnie tak!!
<DRago.?>
Od Draga cd Roksany
-Roksana nie mogę nikt nie będzie tęsknił ty zapomniesz bo ktoś się w tobie zakocha...
Popatrzałem na nią i odsunołem się
-żegnaj.......
(dokończ)
Popatrzałem na nią i odsunołem się
-żegnaj.......
(dokończ)
Od Roksany cd Draga
PObiegłam znowu za nim.
-nie Drago przemyśl wróc ze mna do Realis! każdy tam ciebie chce
-oh..nie wiem
-prosze ! Podeszłam do niego i zaczełam mu płakać na ramie
(Drago.?)
-nie Drago przemyśl wróc ze mna do Realis! każdy tam ciebie chce
-oh..nie wiem
-prosze ! Podeszłam do niego i zaczełam mu płakać na ramie
(Drago.?)
Od Draga do Roksany
-Roksana wiem ,że chcesz żebym został ,ale nie jestem potrzebny......
[przytula ja ostatni raz...
-pa Roksana będę cię pamiętał zawsze
(dokończ)
[przytula ja ostatni raz...
-pa Roksana będę cię pamiętał zawsze
(dokończ)
Od Roksany cd Draga
Pobiegłam za nim.
-czekaj stój nie odchodź prosze cie!
-musze...nie widze innego wyjścia
-prosze -Zrobiłam słodkie oczy i łza spłyneła mi po pyku..
(Drago.?)
-czekaj stój nie odchodź prosze cie!
-musze...nie widze innego wyjścia
-prosze -Zrobiłam słodkie oczy i łza spłyneła mi po pyku..
(Drago.?)
Od Draga cd Roksany
-Roksana ja tu nic nie robie znajdziesz sobie innego przyjaciela i partnera....
-ale ja nie chcem jak chcem żebyś ty był nim
-przykro mi.....
POpatrzyłem na nią ostatni raz i odszedłem od niej i poszedłem do granicy.
(dokończ)
-ale ja nie chcem jak chcem żebyś ty był nim
-przykro mi.....
POpatrzyłem na nią ostatni raz i odszedłem od niej i poszedłem do granicy.
(dokończ)
Od Roksany Cd Draga
Nagle nadeszła cisza wydawało mi się ,że sie przesłyszałam
-Że co .?
-chce odejść..
-ale dlaczego!?!
-czuje się tu nie potrzebny..nic mnie tu nie trzyma
-ale jak..przecież jesteś potrzebny jesteś moim najlepszym przyjacielem
Popatrzyłam mu w oczy.
<Drago.?>
-Że co .?
-chce odejść..
-ale dlaczego!?!
-czuje się tu nie potrzebny..nic mnie tu nie trzyma
-ale jak..przecież jesteś potrzebny jesteś moim najlepszym przyjacielem
Popatrzyłam mu w oczy.
<Drago.?>
wtorek, 30 lipca 2013
Od Macka CD Belli
M-masz racje *poszedł szukać jeleni*
B-eh pa *poszła przed siebie *
Eh polubiłem belle , ale nie mam nadziei , boje sie ze mnie nikt tu nie zaakceptuje .. jestem jaki jestem , nw moze komus uda sie mnie zmienic , lecz narazie nic z tego ...
OD Belli CD Macka
Wilk patrzył smętnie.
-Tsa... *powiedział.*
Widziałam, że coś go gnębi ale nie wiedziałam co. Nie chciałam być nachalna więc nie pytałam.
Zanurkowałam. Po około 5 minutach wypłynełam na wierzch.
-Wow.-Powiedziałam.
Wilk nie zareagował.
- Mack wiesz tam sa diamenty.*powiedziałam.*
-Tsa... No i * burknoł*
- Ehh... *poweidziałam smętnie...*- Nie wiem o co chodzi ale taka rozmowa nie bedzie miała sensu...*powiedziałam i wyszłam z wody*
<Mack dokończ>
-Tsa... *powiedział.*
Widziałam, że coś go gnębi ale nie wiedziałam co. Nie chciałam być nachalna więc nie pytałam.
Zanurkowałam. Po około 5 minutach wypłynełam na wierzch.
-Wow.-Powiedziałam.
Wilk nie zareagował.
- Mack wiesz tam sa diamenty.*powiedziałam.*
-Tsa... No i * burknoł*
- Ehh... *poweidziałam smętnie...*- Nie wiem o co chodzi ale taka rozmowa nie bedzie miała sensu...*powiedziałam i wyszłam z wody*
<Mack dokończ>
Od Macka CD Belli
M-ta jest spoko , czemu pytasz?
B-bo wyglądasz jakbyś był zły na cały swiat
M-nie wazne , nie zrozumiesz *odrwóciłem pysk*
B-mi mozesz powiedzieć , zrozumie cie
M-ja nikomu nie ufam..
B-mi mozesz
M-napeno nie zaufam osobie którą mało znam ,
B-aha no dobra..ale napewno wszystko ok ?
M-ta jest spoko...
B-a ok. ej patrz tutaj jest jezioro
(bella dokończ)
Od Shoku
Szłem se przez las. Byłem sam...
Było tak pięknie....
Po kilku minutach spostrzegłem wilczyce...
Zdałem się na odwagę i podszedłem...
-Cześć.- Rzekłem lekko nieśmiało.
- No hej.- Odpowiedziała.
- Shoku jestem.- Przedstawiłem sie.
-Roksana.-Odpowiedziała.
- Miło mi.-Powiedziałem.Zazwyczaj jestem wredny ale dla wadery, z urodą Roksany postanowiłem się zmienić. Widziałem tu już kilka wader, każda była równie piękna. - Jesteś alfą watahy?- Zapytalem po chwili.
- Tak razem ze Emerą oraz Davidem.- Odpowiedziała.
- A David to twój partner?- Zapytałem.
- Nie coś ty.... To mój brat.- Powiedziała.
- Ah... Rozumiem...-Powiedziałem.
- Może Cię oprowadzić?-Zaproponowała.
-Jasne!- Odpowiedziałem.
Roksna oprowadziła mnie po każdym skrawku watahy. Było super. Dowiedziałem się wielu cennych żeczy, np. : żeby wiewiórek nie męczyć bo to zadanie Alfy Emery.
- Okej ja już ide... -Powiedziała Roksana. nie zdziwiłem się jako Alfa ma pewnie dużo pracy.
- Okej to pa.-Powiedziałem i patrząc na odchodzącą Roksne szłem przed siebie.
Przez przypadek wpadlem na jakąś wadere.
- Um... Ja przepraszam.- Przeprosiłem.
- Nic się nie stało... -Powiedziała wadera.
- Shoku jestem.-Przedstawiłem się.
-Amelia.- Odpowiedziała z uśmiechem.
- Może chciałabyś się gdzieś przejść?- Zaproponowałem.
<Amelia dokonczysz? >
Było tak pięknie....
Po kilku minutach spostrzegłem wilczyce...
Zdałem się na odwagę i podszedłem...
-Cześć.- Rzekłem lekko nieśmiało.
- No hej.- Odpowiedziała.
- Shoku jestem.- Przedstawiłem sie.
-Roksana.-Odpowiedziała.
- Miło mi.-Powiedziałem.Zazwyczaj jestem wredny ale dla wadery, z urodą Roksany postanowiłem się zmienić. Widziałem tu już kilka wader, każda była równie piękna. - Jesteś alfą watahy?- Zapytalem po chwili.
- Tak razem ze Emerą oraz Davidem.- Odpowiedziała.
- A David to twój partner?- Zapytałem.
- Nie coś ty.... To mój brat.- Powiedziała.
- Ah... Rozumiem...-Powiedziałem.
- Może Cię oprowadzić?-Zaproponowała.
-Jasne!- Odpowiedziałem.
Roksna oprowadziła mnie po każdym skrawku watahy. Było super. Dowiedziałem się wielu cennych żeczy, np. : żeby wiewiórek nie męczyć bo to zadanie Alfy Emery.
- Okej ja już ide... -Powiedziała Roksana. nie zdziwiłem się jako Alfa ma pewnie dużo pracy.
- Okej to pa.-Powiedziałem i patrząc na odchodzącą Roksne szłem przed siebie.
Przez przypadek wpadlem na jakąś wadere.
- Um... Ja przepraszam.- Przeprosiłem.
- Nic się nie stało... -Powiedziała wadera.
- Shoku jestem.-Przedstawiłem się.
-Amelia.- Odpowiedziała z uśmiechem.
- Może chciałabyś się gdzieś przejść?- Zaproponowałem.
<Amelia dokonczysz? >
Od Belli
Byłam tu nowa ..
Było tu kolorowo...
Byłam sama...
Aż nagle zauważyłam wilka. Leżał na skale. Po chwili zszedł. Więc wzięłam się na odwagę i podeszłam.
- Em..Cześć.- Powiedziałam, dość niepewnie.
-Cześć.- Rzekł oschle.
- Bella jestem.- Powiedziałam.
-Mack.- Ponownie usłyszałam oschłą gadkę.
- Długo tu jesteś?- Zapytałam, nie tracąc nadziei.
-A co z policji jesteś?- Fuknął..
-Yhyym... jasne...-Odpowiedziałam równie oschle.
- Dopiero dołączyłem.- Rzekł po chwili.
- Jasnee....- Powiedziałam.
- A co nie wierzysz?!- Warknął.
- A musze?- Zapytałam.
- Nie.- Odpowiedział.
- Wiesz.... Może pójdziemy pozwiedzać rewiry watahy? - Zaproponowałam.
-Noo.... Okeey.- Odpowiedział.
Razem poszliśmy. Basior był oschły, pierwszy raz spotkałam takiego basiora. No cóż.... Taka jego uroda najwyraźniej. Doszliśmy do jeziora. Woda mieniła się pięknym błękitem. Budziła zachwyt, lacz basior... Dalej był oschły tak jakby smutny... chociaż nie... smutek wyraża sie inaczej... Tak czy siak postanowiłam go spytać.
- Wszystko u ciebie dobrze?- Zapytałam i popatrzałam mu w oczy.
<Mack dokończysz? >
Było tu kolorowo...
Byłam sama...
Aż nagle zauważyłam wilka. Leżał na skale. Po chwili zszedł. Więc wzięłam się na odwagę i podeszłam.
- Em..Cześć.- Powiedziałam, dość niepewnie.
-Cześć.- Rzekł oschle.
- Bella jestem.- Powiedziałam.
-Mack.- Ponownie usłyszałam oschłą gadkę.
- Długo tu jesteś?- Zapytałam, nie tracąc nadziei.
-A co z policji jesteś?- Fuknął..
-Yhyym... jasne...-Odpowiedziałam równie oschle.
- Dopiero dołączyłem.- Rzekł po chwili.
- Jasnee....- Powiedziałam.
- A co nie wierzysz?!- Warknął.
- A musze?- Zapytałam.
- Nie.- Odpowiedział.
- Wiesz.... Może pójdziemy pozwiedzać rewiry watahy? - Zaproponowałam.
-Noo.... Okeey.- Odpowiedział.
Razem poszliśmy. Basior był oschły, pierwszy raz spotkałam takiego basiora. No cóż.... Taka jego uroda najwyraźniej. Doszliśmy do jeziora. Woda mieniła się pięknym błękitem. Budziła zachwyt, lacz basior... Dalej był oschły tak jakby smutny... chociaż nie... smutek wyraża sie inaczej... Tak czy siak postanowiłam go spytać.
- Wszystko u ciebie dobrze?- Zapytałam i popatrzałam mu w oczy.
<Mack dokończysz? >
OD Emery CD Shiru
- No tak.- Odpowiedziała.
- Aha. - Odpowiedział.- Może cię oprowadzić? -Zapytał.
- No okey. -Odpowiedziałam.
Shiru pokazał mi każdy teren. Najbardziej spodobał mi się cmentarz. To było troche dziwne. Ale cóż.
-Dzieki , że mnie oprowadziłeś.- Powiedziałam.
- Spoko, to nic takiego.- Odpowiedział.
- No to ja pójde... Bo jak znam życie cała jaskinie rozwalona.- Powiedziałam.
- Ale dosłownie?- Zapytał.
- No tak... -Odpowiedziałam.
- Dlaczego?- Zapytał.
- Bo wiesz... znalazłam smoka, i cały czas lata wszędzie... i gryzie co siięda... nie wiem co mu jest. - Powiedziałam. Popatrzałam sie na basiora.
< Shiru Dokończ prosze :33>
- Aha. - Odpowiedział.- Może cię oprowadzić? -Zapytał.
- No okey. -Odpowiedziałam.
Shiru pokazał mi każdy teren. Najbardziej spodobał mi się cmentarz. To było troche dziwne. Ale cóż.
-Dzieki , że mnie oprowadziłeś.- Powiedziałam.
- Spoko, to nic takiego.- Odpowiedział.
- No to ja pójde... Bo jak znam życie cała jaskinie rozwalona.- Powiedziałam.
- Ale dosłownie?- Zapytał.
- No tak... -Odpowiedziałam.
- Dlaczego?- Zapytał.
- Bo wiesz... znalazłam smoka, i cały czas lata wszędzie... i gryzie co siięda... nie wiem co mu jest. - Powiedziałam. Popatrzałam sie na basiora.
< Shiru Dokończ prosze :33>
Od Drago do Roksany
Od Draga do Roksany
Łaziłem w wietrzny i słoneczny dzień . Ogladałem widoki ,aż spotkałem Roksane.
-hej
-hej
-wiesz co ja musze coś ci powiedizeć
-co?
-chyba odchodze....
(dokończ)
Od Horusa Do Ayline
To było zwykłe popołudnie ...Słońce świeci ptaki śpiewają . Jak ja nienawidze mojego życia ! Zawsze tylko ból a jak nie to samotność , jak też nie to wszechobecne odrzucenie .Idąc wpadłem na wadere .... Taką inną ... Widziałem w niej ... mój ...JEDYNY LĘK !!!!!! . Była poskramiaczką cieni ! O nie ! Gdzie tu się schować .... co tu zrobić ku*wa ! Jak ja siebie nienawidze ! W tedy ona się odezwała ... miała głos Aniła ciemności . No nie ! Pierwsza laska która mną tak sie zabawiła choć prawie nic nie powiedziała .
-Hmmm .... Dobrze się czujesz ? -zapytała patrząc na mnie .
-Tak , wystarczająco ... Chyba ... ale ... czy ... ty ...- nie mogłem nic powiedzieć , zniewalony , zły , niespokojny i opętany strachem ...
-Aha ... a coś więcej ?
Wyprostowałem się wreszcie i spojrzałem jej w oczy ... Nie moge ...
<Ayline ? >
-Hmmm .... Dobrze się czujesz ? -zapytała patrząc na mnie .
-Tak , wystarczająco ... Chyba ... ale ... czy ... ty ...- nie mogłem nic powiedzieć , zniewalony , zły , niespokojny i opętany strachem ...
-Aha ... a coś więcej ?
Wyprostowałem się wreszcie i spojrzałem jej w oczy ... Nie moge ...
<Ayline ? >
Wiersz od Gepardziego
Nasza alfa to Roksana
mocno szalona lecz kochana
David troche wredny
lecz bardzo szlachetny
Emery utalentowana
i mocno zbuntowana
Anna jest odwazna
ciekawa i rozwazna
Moon nie miła
ale pieknie zakwitła
Ayline nasza szamanka
i piękna jak malowanka
Nicola zawsze zdecydowana
i jak kwiatek ślicznie umalowana
Ines czasem nam znika
lecz do nikogo nie fika
Fayla nasza mała księżniczka
lecz gorąca jak zapalniczka
Drago nasz obrońca
nigdy nie ma końca
Teraz Horus
nasz mały potworus
Shiru kocha smoki
nawet gdy jest jednooki
Damage brat ayliny
kocha wdrapywać sie na liny
Nate , mówimy na niego w skrócie
ciągle ma coś w lewym bucie
Gepardzi wszedzie dobro widzi
lecz duzo osób go nienawidzi
Rosco bardzo ciekawy
gdy napije sie kawy
Dante bardzo romantyczny
zwłaszcza gdy jest elektryczny
Dreyk zabójczo zakochany
został zato troche ukarany
Shadow jest szalony i mocno zabawny
lecz w nicoli zakochany
Od Shadowa
Od Shadowa do Nicoli
Byłem nowy , niedawno dołączyłem ,na sfojej drodze gdy zwiedzałem , napotkałem nicole.
N-hej jestes nowy?
S-tak , niedawno dołączyłem
N-aha , jakby co , nicola jestem , a ty?
S-Shadow
N-łade imie , miło cie poznać.
S-mi również, znasz troche tą watahe?
N-no nawet a co?
S-mogła byś mnie oprowadzić?
N-hm , pewnie , chodz za mną , pokaze ci moją jaskinie
S-okey
Szłem za nicolą , az dotarlismy do jej jaskini.
N-oto moja jaskinia
S-łaaaaaaaaaał jaka ładna , i ogromna
N-dzieki , troche sie namęczyłam
Gdy spojzałem na nicole , zaczeła porywać jakieś zdiecie
S-co robisz?
N-rwe zdiecie..
S-dlaczego?
N-bo miałam zdiecie wilka , którego nienawidze
S-kogo?
N-nie znasz..
S-ale moge poznać
N-ech , ok chodz
Poszlismy do jakies dziwnej niebieskiej jaskini.
N-halo *zapukała do jaskini*
Wyszedl z niej , basior , z brązowymi oczami i z niebieskimi znakami.
G-co jest?
N-oto wilk którego nienawidze!!
Wrzesneła , i poszła dalej , a ja za nią. I tak pokazywała mi wszystich po kolei i Alfe Roksane , ukłoniłem sie , wkońcu to alfa, i poszlismy nad jezioro. Zaczło nam sie nudzic , a skoro oboje jestesmy szaleni , zaczelismy sie wrzucać , do wody , szaleć, bawić sie , az gdy nastał wieczur , zaprowadziłem nicole na piekne miejsce aby zobaczyć cały zachód słońca. Oczywiscie ja sie musiałem wspinać a ona sie teleportowała. Było pieknie , spojazalismy sobie w oczy , potem znowó zaczelismy szalec. Gdy nastała noc , nicola poszła do jaskini a ja zostawiłem jej bukiet róz. Wiedziała od razu od kogo .Mijały dni i noce az pewnego razu . Gdy siedzielismy nad jeziorem zadałem nioli , wazne pytanie.
S-nicola , czy moge ci zadać pytanie?
N-hm .. jakie?
Zawstydziłem sie i zarumieniłem ale wkońcu nabrałem odwagi i zapytałem.
S-nicola czy chciała byś być moją partnerką?
N-tak ,no narescie zapytałes *:d*
Wtedy mnie pocałowała, poczułem sie jak w raju.
Uwaga!
Oto osoby który muszą napisać opowiadanie:
1. Moon
2. Ayline
3. Drago (masz do dokończenia opowiadanie od Roksany .-.)
4. Horus
5. Damage
6. Rosco
Opowiadania prosze uregulować jak najszybciej! Mogą być o byle czym ale nie 2 linijkowe .-.
1. Moon
2. Ayline
3. Drago (masz do dokończenia opowiadanie od Roksany .-.)
4. Horus
5. Damage
6. Rosco
Opowiadania prosze uregulować jak najszybciej! Mogą być o byle czym ale nie 2 linijkowe .-.
Od Shiru do Emery
Łatałem sobie nad watahą ,a nagle wpadła na mnie jakaś samica zlecieliśmy na duł. Wstałem.
-przepraszam to moja wina zagapiłem się
-nie to moja
-nie moja . Jak masz na imię?
-Emery a ty?
-Shiru.... nowa?
(dkończ)
-przepraszam to moja wina zagapiłem się
-nie to moja
-nie moja . Jak masz na imię?
-Emery a ty?
-Shiru.... nowa?
(dkończ)
Konkurs
Konkurs na Hymn zostaje przedłużony do : 7.08.13 r
Konkurs o przeszłości do: 7.08.13 r.
Konkurs o lwie do : 7.08.13 r.
Konkurs o przeszłości do: 7.08.13 r.
Konkurs o lwie do : 7.08.13 r.
poniedziałek, 29 lipca 2013
niedziela, 28 lipca 2013
Od Glimmer- Nóż
Piękny słoneczny dzień. Wydawało się normalnie. No cuż. Jednak tak nie było.
Nie wiedziałam że to kiedykolwiek nastąpi a jednak. Zmarłam.... Jestem Duchem...
A zaczęło to się tak....
Siedziałam se nad jeziorem. Rozmawiałam z Gepardzim, ale on usłyszał wrzaski Ines i poleciał... Jak pies XD
No to ja e zaczełam słuchać Heavy Metalu. I gdy se tak słucham. Gepardzi przeszedł i zaczoł wrzeszeć .-. to ja mu też wrzasnełam i se poszłam. Nudziło mi się. Więc poszłam do jaskini... Zaczełam se grzebać w szufladzie i zobaczyłam go. Był ostry i srebrny z czarna rączką... To był nóż. Zrobiłam se pierwszą rysę.
Nie bolała zbytnio. Potem ciachnełam się bardziej. KRew zaczeła coraz bardziej lecieć. Zrobiłam se jeszcze kilka innych ran.. Na łapach... Lekko bolały. Ale to mi nie przeszkadzało. Pomyślałam...: Życie mi nie wyszło... Jestem samotna.. Przyjaciele? Hmm... Gepardzi... Ale on ma swoja Ines i wgl.... Nate... on jest spoko ale nie jestem pewna czy on nie lubi.... Przyjaciółki... Anna jest spoko...
Ale to i tak nie to samo... No i chwila słabości i.... I jedno cięcie... i... Straciłam przytomność...
Jedyne co pamietam to że ktoś weszedł do jakskini,....
<ktos dokonczy>
sobota, 27 lipca 2013
Od Ines
od Ines.
Szłam przez las troche zaczoł mnie bolec brzuch wiec zaszłam do Roksany.
-Hejka.
-Cze.Co cie sprowadza domnie??-Spytała.
-A boli mnie brzuch .Zobaczysz co mi jest.-Roksan mnie wpussciła do chatkik swojej i zbadał.
-Dziewczyno jestes wciorzy.Ale niewiadomo ile szczeniąt.-Zdziwiłam sie.
-O muj borz...-Pobiegłam do ''Gepardzi'' by mu powiedzieci byłem przynim.
-Hej..
-Czesc.-Pocałował mnie.
-Mam wiesc.
-Jakom?
-Jestem wciorzy.Niewiadomo ile szczeniąt.
(Gepardzi dokonicz?)
Szłam przez las troche zaczoł mnie bolec brzuch wiec zaszłam do Roksany.
-Hejka.
-Cze.Co cie sprowadza domnie??-Spytała.
-A boli mnie brzuch .Zobaczysz co mi jest.-Roksan mnie wpussciła do chatkik swojej i zbadał.
-Dziewczyno jestes wciorzy.Ale niewiadomo ile szczeniąt.-Zdziwiłam sie.
-O muj borz...-Pobiegłam do ''Gepardzi'' by mu powiedzieci byłem przynim.
-Hej..
-Czesc.-Pocałował mnie.
-Mam wiesc.
-Jakom?
-Jestem wciorzy.Niewiadomo ile szczeniąt.
(Gepardzi dokonicz?)
Od Gepardziego
oto opowiesc jak poznałem ines
Pewnego dnia napotkałem glimmer.
Gep-hej
G-hej
Gep-co porabiasz ?
G-ide do przyjaciółki*wpadła na pomysł* -ej chodz za mną , przedstawie ci ją
Gep-n nie jestem pewien
Glimmer zaciągneła mnie do jaskini jej przyjaciółki.
G-heej to ja , chce ci kogoś przedstawić!!
Gdy zakrzyczała , z jaskini wyszła młoda wadera.
G-oto Gepardzi
Gep-h hej
I-witaj..
G-zostawie was na chwile samych , prosze nie pozabijajcie sie tylko *zażartowała , usmiechneła sie dziwnie , i poszła*
Gep-to , powiedz jak sie nazywasz?
I-i ines*mówi nie śmiało*
Gep-ładnie
I-dziękuje *zarumieniła sie*
Poszliśmy do jaskini ines by bardziej sie poznać. Gadalismy , zartowaliśmy , i nagle cos zaiskrzyło, spojżałem jej prosto w oczy, moje serce zaczeło mocniej bić.Zakochałem sie w niej , z wzajemnoscią, jesteśmy teraz szczześliwi , i planujemy załozyć rodzine.
Uwaga
Do graczki nina1233
Skoro Peyti odeszła twoje opowiadanie na konkurs jest nie ważne
Zostajesz ZDYSKWALIFIKOWANA
Skoro Peyti odeszła twoje opowiadanie na konkurs jest nie ważne
Zostajesz ZDYSKWALIFIKOWANA
Od Peyti - śmierć
Szłam sie bawic .Zobaczyłam motyla wiec poszłam zanim on latał dalej i dalej .Niezauwarzyłam ze sie odalam od stada ze jestem poza granicami stada.Ale wciosz sie bawiłam .Kiedy straciłam motyla z oczu zobaczyłam ze jestem na nieznanym teretorjum jakiegos inego stada.Wysteraszyłam sie cos ruszała sie w krzakach to były wilki z inego stada.''
'' za atakowały mnie.Krew wszedie sie lała byłam zbyt mała by dac im rade zabili mnie...
'' za atakowały mnie.Krew wszedie sie lała byłam zbyt mała by dac im rade zabili mnie...
Od Ines CD Glimmer
Byłam pod wrażeniem ze Glimmer zna wszystkich na pamięć.
-Dzięki za pomoc.
-Proszę lubię pomagać innym.
-Oki ja muszę już iść do domu muszę po sprzątać.
-oki.
-Pa i jeszcze raz dzięki za pomoc.
-Pa niema za_co.-Szłam do domu, gdy byłam zaczęłam błyskawicznie sprzątać.
Od Peyti- Konkurs
Był piękny dzień.Postanowiłam się przejść do wodospadu.Kiedy szłam to za uwarzyłam nieznane mi zwierze.Ale nie chciałam być chamska wiec podeszłam i się przedstawiłam.
-Hej.Jak masz na imię?-Spytałam.
-Hej.Jestem Skipi.A ty?
-Ja Peyti
-Chyba jesteś rzadkim gatunkiem bo pierwszy raz widzę takie stworzenie jak ty.
-Tak jestem ostatnim lwem na ''Świecie'' bo wszyscy moi krewni zmarli.
-Bardzo mi przykro Skipi.A morze się pobawimy!-Spytałam i wskoczyłam na nią.
-Co ty robisz.-Zdziwiłam się.
-Choć wykopiemy się w wodospadzie morze w wodzie będziesz chciał się bawić.-Biegłam do wodospadu a ona za_mną razem w skoczyliśmy i się klapaliśmy i pływaliśmy.
-I co dobrze się bawisz Skipi?
-Tak i to bardzo ale muszę iść szukać domu.-Posmutniała.
-Mam pomysł u_mnie zamieszkasz poproszę Alfę jest miła.
-Na_serio dzięki jesteś najlepsza Peyti.-Skakałyśmy z radości.Wiec poszłam do Alfy i ją ubłagałam i w_końcu się zgodziła by Skipi została z nami w stadzie w mojej jaskini.
-Skipi!Skipi! Możesz zamieszkać ze mną!
-Superowo!Chodźmy to uczcić nad wodospad!-Pobiegłyśmy razem nad wodospad i tam do wieczora się pluskałyśmy i bawiłyśmy .Pomogłam samotnemu lwiątku nie_tylko znaleść dom ale tez przyjaciela na zawsze.To będzie niezapomniana przyjaźń!
Trochę błędów... Te które było podkreślone poprawiłam.
Ja i Roksana wiemy ,że jesteś dyslektykiem ale są programy typu Wordpad ,który podkreśla błędy... A w końcu to konkurs wszystko jest brane pod uwagę...
A w ogóle nie było zdjęcia a z tego co mi Roksana powiedziała zdjęcie miało być.
~ Alfa Glimmer
-Hej.Jak masz na imię?-Spytałam.
-Hej.Jestem Skipi.A ty?
-Ja Peyti
-Chyba jesteś rzadkim gatunkiem bo pierwszy raz widzę takie stworzenie jak ty.
-Tak jestem ostatnim lwem na ''Świecie'' bo wszyscy moi krewni zmarli.
-Bardzo mi przykro Skipi.A morze się pobawimy!-Spytałam i wskoczyłam na nią.
-Co ty robisz.-Zdziwiłam się.
-Choć wykopiemy się w wodospadzie morze w wodzie będziesz chciał się bawić.-Biegłam do wodospadu a ona za_mną razem w skoczyliśmy i się klapaliśmy i pływaliśmy.
-I co dobrze się bawisz Skipi?
-Tak i to bardzo ale muszę iść szukać domu.-Posmutniała.
-Mam pomysł u_mnie zamieszkasz poproszę Alfę jest miła.
-Na_serio dzięki jesteś najlepsza Peyti.-Skakałyśmy z radości.Wiec poszłam do Alfy i ją ubłagałam i w_końcu się zgodziła by Skipi została z nami w stadzie w mojej jaskini.
-Skipi!Skipi! Możesz zamieszkać ze mną!
-Superowo!Chodźmy to uczcić nad wodospad!-Pobiegłyśmy razem nad wodospad i tam do wieczora się pluskałyśmy i bawiłyśmy .Pomogłam samotnemu lwiątku nie_tylko znaleść dom ale tez przyjaciela na zawsze.To będzie niezapomniana przyjaźń!
Trochę błędów... Te które było podkreślone poprawiłam.
Ja i Roksana wiemy ,że jesteś dyslektykiem ale są programy typu Wordpad ,który podkreśla błędy... A w końcu to konkurs wszystko jest brane pod uwagę...
A w ogóle nie było zdjęcia a z tego co mi Roksana powiedziała zdjęcie miało być.
~ Alfa Glimmer
Od Anny CD Rosco'a
- Jesteś bardzo miła - powiedział wilk z uśmiechem
- Dziękuje ty też - uśmiechnęłam się i zanurzyłam łapki w rzeczce
- Lubisz wodę ? - zapytał wilk , który cały czas się uśmiechał
- Tak to mój żywioł , a jaki jest twój ?
( Rosco? , sorki brak weny )
Od Glimmer- O Basiorach w Watasze
A więc był poranek...
Wstałam i poszła się przejść. Po drodze zauważyłam Ines.
-Hej.- Powiedziała Wadera.
- No Cześć.- Odpowiedziałam.
- Co tam u cb?-Zapytała.
- No jakoś leci.- Odpowiedzialam.- A u cb?- Zapytałam.
- No okej. - Odpowiedziała.
-Wiesz jestem nowa w watasze mogłabyś mi poopowiadać o członkach watahy?- Zapytała
Zdziwiło mnie to pytanie, na ogół samemu trzeba poznać innych, ale pomyślałam, że pomogę waderze.
-No jasne.-Odpowiedziałam.- Basiory czy wadery?
-Basiory- odpowiedziala.
- Okej zacznijmy od Davida... DAvid hmm... przystojny basior, alfa oraz brat Roksany... Typowy Flirciarz... Jest samoukiem, ale jest wredny ponoć umie być miły i pośmiać sie z żartów. Osobiście z nim nigdy nie rozmawiałam. Ale wydaje się całkiem fajny. Kolejnym Hmm... Drago... Miły, szalony, sprytny basior... PRzystojny nie powiem.. ale szczerze mówiąc nie mój typ. Jest odważny oraz silny, widać to po wyglądzie. Zawsze pomoże ale nie jest sztywny kocha ryzyko. Mimo wszystko jest uczciwy. Też z nim nie rozmawiałam ale na chamskiego nie wyglada. To teraz Horus.... Szalony wilk. Przystojny.... Jak niejeden wilk jest stanowczy, bardzo odważny oraz zabójczy ale miły . Jest bardzo szybki... Może i raz go widzialam ale to dawno temu. Kolejny bedzie Shiru. Miły basior. Spodobał mi sie nawet. Jest przyjazny ale również wojowniczy, ciekawy.... Ale w potrzebie zawsze pomoże. Jest także bardzo sprytny. Rozmawaialam z nim kilka razy, latalam na jego smoku Draco, nie powiem fajny wilk, z dobrym podejsciem do smoków.
Następny jest Damage.Przystojny, miły,szarmancki basior. Jego siostrą jest Ayline. Słodki oraz uroczy... Potrafi być mroczny oraz Wulgarny, nie widzialam sie z nim nigdy...
Następny Nate. Nate jest samodzielnym oraz ostrożnym basiorem. Wszystkie decyzje podejmuje rozważnie. Jest na serio przystjny z lekka przypomina psa rasy Border Collie ale to dodaje mu urody,. Nie moge powiedzieć o nim złego słowa. Wyróżnia się niesamowitym oddaniem i odwagą. Zwykle jest poważny, ale potrafi być naprawdę zabawny. Lubi poznawać innych. Na serio fajny wilk.... Zawsze mi sie z nim dobrze rozmawiało.
Teraz kolej na Gepardzi'ego. Mój najlepszy przyjaciel, niekoniecznie partner. Bojowy , sympatyczny , kochany , szalony , opiekuńczy. Zawsze pomoże... zrobi wszystko by obronić przyjaciół i kochane osoby . ale dlaa wroga jest bezlitosny. Następny Rosco... Nieprzywidywalny basior. Jest bardzo Zamkniety w sobie. OStatni Dante. Fajny wilk, powiem że spodobal mi się od kąd dołączył. Jest Miły oraz Romantyczny. Jest również odważny...
Siła i spryt, dwie cechy główne. Nie widziałam się z nim ale dopiero dołączył wiec.
No to są wszyscy....
<Ines dokończ>
Wstałam i poszła się przejść. Po drodze zauważyłam Ines.
-Hej.- Powiedziała Wadera.
- No Cześć.- Odpowiedziałam.
- Co tam u cb?-Zapytała.
- No jakoś leci.- Odpowiedzialam.- A u cb?- Zapytałam.
- No okej. - Odpowiedziała.
-Wiesz jestem nowa w watasze mogłabyś mi poopowiadać o członkach watahy?- Zapytała
Zdziwiło mnie to pytanie, na ogół samemu trzeba poznać innych, ale pomyślałam, że pomogę waderze.
-No jasne.-Odpowiedziałam.- Basiory czy wadery?
-Basiory- odpowiedziala.
- Okej zacznijmy od Davida... DAvid hmm... przystojny basior, alfa oraz brat Roksany... Typowy Flirciarz... Jest samoukiem, ale jest wredny ponoć umie być miły i pośmiać sie z żartów. Osobiście z nim nigdy nie rozmawiałam. Ale wydaje się całkiem fajny. Kolejnym Hmm... Drago... Miły, szalony, sprytny basior... PRzystojny nie powiem.. ale szczerze mówiąc nie mój typ. Jest odważny oraz silny, widać to po wyglądzie. Zawsze pomoże ale nie jest sztywny kocha ryzyko. Mimo wszystko jest uczciwy. Też z nim nie rozmawiałam ale na chamskiego nie wyglada. To teraz Horus.... Szalony wilk. Przystojny.... Jak niejeden wilk jest stanowczy, bardzo odważny oraz zabójczy ale miły . Jest bardzo szybki... Może i raz go widzialam ale to dawno temu. Kolejny bedzie Shiru. Miły basior. Spodobał mi sie nawet. Jest przyjazny ale również wojowniczy, ciekawy.... Ale w potrzebie zawsze pomoże. Jest także bardzo sprytny. Rozmawaialam z nim kilka razy, latalam na jego smoku Draco, nie powiem fajny wilk, z dobrym podejsciem do smoków.
Następny jest Damage.Przystojny, miły,szarmancki basior. Jego siostrą jest Ayline. Słodki oraz uroczy... Potrafi być mroczny oraz Wulgarny, nie widzialam sie z nim nigdy...
Następny Nate. Nate jest samodzielnym oraz ostrożnym basiorem. Wszystkie decyzje podejmuje rozważnie. Jest na serio przystjny z lekka przypomina psa rasy Border Collie ale to dodaje mu urody,. Nie moge powiedzieć o nim złego słowa. Wyróżnia się niesamowitym oddaniem i odwagą. Zwykle jest poważny, ale potrafi być naprawdę zabawny. Lubi poznawać innych. Na serio fajny wilk.... Zawsze mi sie z nim dobrze rozmawiało.
Teraz kolej na Gepardzi'ego. Mój najlepszy przyjaciel, niekoniecznie partner. Bojowy , sympatyczny , kochany , szalony , opiekuńczy. Zawsze pomoże... zrobi wszystko by obronić przyjaciół i kochane osoby . ale dlaa wroga jest bezlitosny. Następny Rosco... Nieprzywidywalny basior. Jest bardzo Zamkniety w sobie. OStatni Dante. Fajny wilk, powiem że spodobal mi się od kąd dołączył. Jest Miły oraz Romantyczny. Jest również odważny...
Siła i spryt, dwie cechy główne. Nie widziałam się z nim ale dopiero dołączył wiec.
No to są wszyscy....
<Ines dokończ>
piątek, 26 lipca 2013
środa, 24 lipca 2013
Od Nat'iego - Nadzieja
(c.d. opowiadania Roksany)
Spojrzałem na waderę. Uśmiechała się i było widać, że naprawdę jej zależy. Właściwie, to nie miałem domu. Włóczyłem się po różnych lasach. Ale czy już pora się osiedlić? Chyba tak...
- Wiesz, chętnie dołączę - uśmiechnąłem się delikatnie.
- Świetnie! - ucieszyła się Roksana - Znajdź sobie jakąś norę lub jaskinię. Niestety nie mam czasu Cię oprowadzić. Może zrobi to ktoś inny? W każdym układzie - muszę lecieć, pa!
- Do zobaczenia! - pożegnałem się i poszedłem w przypadkowym kierunku.
Po około piętnastu minutach znalazłem odpowiednią norę. Nie za dużą, nie za małą, dobrze ukrytą i solidną. Byłem bardzo zmęczony, więc ułożyłem się na podłodze i momentalnie zasnąłem.
Spojrzałem na waderę. Uśmiechała się i było widać, że naprawdę jej zależy. Właściwie, to nie miałem domu. Włóczyłem się po różnych lasach. Ale czy już pora się osiedlić? Chyba tak...
- Wiesz, chętnie dołączę - uśmiechnąłem się delikatnie.
- Świetnie! - ucieszyła się Roksana - Znajdź sobie jakąś norę lub jaskinię. Niestety nie mam czasu Cię oprowadzić. Może zrobi to ktoś inny? W każdym układzie - muszę lecieć, pa!
- Do zobaczenia! - pożegnałem się i poszedłem w przypadkowym kierunku.
Po około piętnastu minutach znalazłem odpowiednią norę. Nie za dużą, nie za małą, dobrze ukrytą i solidną. Byłem bardzo zmęczony, więc ułożyłem się na podłodze i momentalnie zasnąłem.
Od Rosco
-Ratunku!!!-usłyszłem-POMOCY!!!- pobiegłem tam i zauważyłem dwa krwawiące wilki i czterech Cieniow
Zawarczałem i zabiłem cienie
-Co tu robicie?-warknęłem
-B-b-bawiliśmy się-odpowiedział jeden z wilków
-Kim jesteście?
-Jesteśmy...Anna i Devid
-Ładne imiona-prychnołem
-Hej! A ty kim jesteś?
-Ja? Rosco!
Po godzinie gadania ja z Anną poszliśmy nad rzekę.
-Jesteś bardzo miła-powiedziałem z uśmiechem
(Anna?)
poniedziałek, 22 lipca 2013
Od Glimmer
Szłam se przez las. Była słoneczna pogoda....
Nagle zauważyłam basiora, nowego. wiec podeszłam.
- Cześć, kim jesteś?- Zapytałam.
- Cześć, Nate jestem.- Odpowiedział.
- Nowy?- Ponownie spytałam.
-Tak.- Odpowiedział.
- Znasz już kogoś stąd?- Ponownie zapytałam.
- Tyko Alfe, Roksane.- Odpowiedział. Pomyślałam, aby nie mówić mu, że jestem drugą alfa, mógłby sie speszyć czy coś.
- Noo... Roksana to dobra alfa.- Powiedziałam.
- No racja, bez wachania mnie przyjeła.- Powiedział basior.
- A skąd jesteś?- Zapytałam.
-Nie wiem, z północy.- Odpowiedział.
- A co sadzisz o muzyce?-zapytałam.
- No... Przez ten czas, kiedy wędrowałem, nie słuchałem muzyki...- powiedział, a na jego twarzy widniały dwa rumieńce.
-To chodz posłuchasz czegos!- Powiedziałam, i pociągnełam basiora za łape. Razem pobiegliśmy w strone mojej jaskini.
- Czego chcesz posłuchać.- Powiedziałam i odsłoniłam półke z różnymi płytami, różnych wykonowców oraz zespołów.
< Nate dokończysz? >
Nagle zauważyłam basiora, nowego. wiec podeszłam.
- Cześć, kim jesteś?- Zapytałam.
- Cześć, Nate jestem.- Odpowiedział.
- Nowy?- Ponownie spytałam.
-Tak.- Odpowiedział.
- Znasz już kogoś stąd?- Ponownie zapytałam.
- Tyko Alfe, Roksane.- Odpowiedział. Pomyślałam, aby nie mówić mu, że jestem drugą alfa, mógłby sie speszyć czy coś.
- Noo... Roksana to dobra alfa.- Powiedziałam.
- No racja, bez wachania mnie przyjeła.- Powiedział basior.
- A skąd jesteś?- Zapytałam.
-Nie wiem, z północy.- Odpowiedział.
- A co sadzisz o muzyce?-zapytałam.
- No... Przez ten czas, kiedy wędrowałem, nie słuchałem muzyki...- powiedział, a na jego twarzy widniały dwa rumieńce.
-To chodz posłuchasz czegos!- Powiedziałam, i pociągnełam basiora za łape. Razem pobiegliśmy w strone mojej jaskini.
- Czego chcesz posłuchać.- Powiedziałam i odsłoniłam półke z różnymi płytami, różnych wykonowców oraz zespołów.
< Nate dokończysz? >
Od Ines - jak dotarłam
Właśnie ukończyłam 2 lata wiec musiłam się wyprowadzić z rodzinej watachy.Porzegnałam mojom watache i ruszyłam niepewnie w siwiat szukajoc nowego domu.Moja znajoma poleciłą mi ''Watacha Realis Osculum'' .Nazwa spoczotku wydawał mi się dziwna ale sprubowałam i poszłam tej watachy szukać .Bardzo długo szukałam ale wkonicu natknełam sie na jakomś wilczce.Przedzstawiła sie i okazało się że to alfa tej watachy .Porozmawiałm z niom i wkonicu jestem w tej wspaniałej watasze .Niestety musze wiele się oniej dowiedzieć poznać jej mieszkaniców i obyczajów i tereny.Niestety w moich oczach to wszystko wydawało się bardzo straszne i długie.
> I tak wałśnie jestem w tej watasze jako nauczycielka szczeniaków.
> I tak wałśnie jestem w tej watasze jako nauczycielka szczeniaków.
niedziela, 21 lipca 2013
piątek, 19 lipca 2013
czwartek, 18 lipca 2013
Od Roksany CD Nat'iego
-hm..Roksana *powiedziałam podając odkrywczo łape *-co cie tu sprowadza.?
-a ..wędruje samotnie..odeszłem ze swojego starego stada wygnano mnie..*basior powiedział smutnie*
-eh..rozumiem a ...nie chciałbyś dołaczyć do mojej watahy jestem Alphą..przyjmę Cię z radosicią *uśmiechnełam sie i poklepałam samca po plecach*
(Nate dokończysz.?)
-a ..wędruje samotnie..odeszłem ze swojego starego stada wygnano mnie..*basior powiedział smutnie*
-eh..rozumiem a ...nie chciałbyś dołaczyć do mojej watahy jestem Alphą..przyjmę Cię z radosicią *uśmiechnełam sie i poklepałam samca po plecach*
(Nate dokończysz.?)
Od Nat'iego do Roksany i jak dotarłem
- No, synu. Już jutro staniesz się nieśmiertelny - ojciec potargał mi czuprynę.
- Tato... - zacząłem.
Widziałem, jak rodzice patrzyli na mnie z nadzieją. Wierzyli, że zostanę nieśmiertelny, znajdę sobie nieśmiertelną partnerkę i będę mieć dzieci, które także będą nieśmiertelne. Ale ja nie chciałem żyć wiecznie. Chciałem przeżyć przygody, założyć rodzinę i umrzeć w spokoju. Bo życie wieczne by mi się zwyczajnie znudziło.
- Ja nie chcę być nieśmiertelny. - dokończyłem, czując wielką gulę w gardle.
Nie zauważyłem, że w tamtym momencie do naszej jaskini weszła tamtejsza Alpha. Wściekła się. Wykrzyczała, że jestem niewdzięcznym łajdakiem i kazała się wynosić z jej watahy. Chcąc nie chcąc - zostałem wygnany.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------- Choć od tamtych wydarzeń minęły dwa lata, nadal pamiętałem je doskonale. To, jak błąkałem się po lasach, jak niezdarnie polowałem. Dałem radę.
Rozmyślałem tak sobie, wcale nie zdając sobie sprawy z tego, że znajduję się na czyichś terenach. Z zamyślenia wyrwały mnie słowa:
- Kim jesteś?
Odwróciłem się i zobaczyłem bladoróżową waderę z chustą w kosmiczne wzory. Przypatrywała mi się raczej z zaciekawieniem, niż ze złością.
- Witaj. Nazywam się Nate Alexander, ale używam zwykle pierwszego imienia - wypowiedziałem doskonale wyuczoną formułkę. Od długiego czasu nikogo nie spotkałem, więc chciałem wypaść z jak najlepszej strony.
(Roksano?)
- Tato... - zacząłem.
Widziałem, jak rodzice patrzyli na mnie z nadzieją. Wierzyli, że zostanę nieśmiertelny, znajdę sobie nieśmiertelną partnerkę i będę mieć dzieci, które także będą nieśmiertelne. Ale ja nie chciałem żyć wiecznie. Chciałem przeżyć przygody, założyć rodzinę i umrzeć w spokoju. Bo życie wieczne by mi się zwyczajnie znudziło.
- Ja nie chcę być nieśmiertelny. - dokończyłem, czując wielką gulę w gardle.
Nie zauważyłem, że w tamtym momencie do naszej jaskini weszła tamtejsza Alpha. Wściekła się. Wykrzyczała, że jestem niewdzięcznym łajdakiem i kazała się wynosić z jej watahy. Chcąc nie chcąc - zostałem wygnany.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------- Choć od tamtych wydarzeń minęły dwa lata, nadal pamiętałem je doskonale. To, jak błąkałem się po lasach, jak niezdarnie polowałem. Dałem radę.
Rozmyślałem tak sobie, wcale nie zdając sobie sprawy z tego, że znajduję się na czyichś terenach. Z zamyślenia wyrwały mnie słowa:
- Kim jesteś?
Odwróciłem się i zobaczyłem bladoróżową waderę z chustą w kosmiczne wzory. Przypatrywała mi się raczej z zaciekawieniem, niż ze złością.
- Witaj. Nazywam się Nate Alexander, ale używam zwykle pierwszego imienia - wypowiedziałem doskonale wyuczoną formułkę. Od długiego czasu nikogo nie spotkałem, więc chciałem wypaść z jak najlepszej strony.
(Roksano?)
środa, 17 lipca 2013
Od Roksany CD Draga
-yy..nwm co mogłabym ci pokazać skoro tak dobrze znasz tereny..watahy..
-hm..*usiadł*
-nie wiem czy to cb zaintersuje ale może chciałbyś zobaczyć moją jaskinię..?
-okej..
*szliśmy długo aż doszliśmy do wilekiej jamy w środku byla szumiąca woda i było przyjemnie*
(dokończysz.?)
-hm..*usiadł*
-nie wiem czy to cb zaintersuje ale może chciałbyś zobaczyć moją jaskinię..?
-okej..
*szliśmy długo aż doszliśmy do wilekiej jamy w środku byla szumiąca woda i było przyjemnie*
(dokończysz.?)
wtorek, 16 lipca 2013
Od Drago CD Roks
-są też tu inne magiczne zwierzęta
-tak jakie?
-nwm jelenie,smoki,gryfy,orły,enty
-enty?> -tak takie leśne stwory co pilnują lasu> -aha
-łądnię tu prawda zawsze tu przychodzę jak mi jest smutno
-fajnie masz
-sam nie wiem . A może teraz ty mi coś pokażesz?
(dokończ )
od Roksany CD Drago
- No piękne, tylko gdzie są te stworzenia? Nie widzę ich ? * Usłyszałam jakieś skrobanie zębów *
- Co to ? *zapytałam*
- Nie wiem *usiadł*
*Podeszłam do krzaka i zauważyłam Magiczne Stworzenie *
- Jakie śliczne...
(Dokończ)
- Co to ? *zapytałam*
- Nie wiem *usiadł*
*Podeszłam do krzaka i zauważyłam Magiczne Stworzenie *
- Jakie śliczne...
(Dokończ)
Od Drago CD Roksany
Od Drago CD Roksany
-Tak chętnie
-to gdzie?
-chodź
Zaprowadziłem ją w takie oto miejsca>
góry
jezioro
łąkę
i wreszcie wodospad
-i jak?
-te miejsca są piękne
Uśmiechnąłem się
-pokazać ci coś niezwykłego?
-ok
Zaprowadziłem ją w to magiczne miejsce gdzie były piękne magiczne stworzenia .
(dokończ)
Od Anny- Konkurs na hymn
HYMN
Lepiej schowaj się bo przed nami nie uciekniesz .
Lepiej nie walcz z nami bo przegrasz już na starcie .
Lepiej poddaj się bo rozerwiemy Cię i nie będzie Cię .
ref .
To my , to my to jest nasz czas .
Nie pokonasz , nie pokonasz nas .
My trzymamy , trzymamy się zawsze razem.
Możesz próbować nas zabić , ale nasz duch jest wielki jak dąb .
Ostre kły i pazury zaraz wbiją się w ciebie i nie będzie Cię .
Więc gdy nas widzisz to uciekaj bo przy nas za długo nie wytrzymasz .
ref .
To my , to my to jest nasz czas .
Nie pokonasz , nie pokonasz nas .
My trzymamy , trzymamy się zawsze razem.
Lepiej schowaj się bo przed nami nie uciekniesz .
Lepiej nie walcz z nami bo przegrasz już na starcie .
Lepiej poddaj się bo rozerwiemy Cię i nie będzie Cię .
ref .
To my , to my to jest nasz czas .
Nie pokonasz , nie pokonasz nas .
My trzymamy , trzymamy się zawsze razem.
Możesz próbować nas zabić , ale nasz duch jest wielki jak dąb .
Ostre kły i pazury zaraz wbiją się w ciebie i nie będzie Cię .
Więc gdy nas widzisz to uciekaj bo przy nas za długo nie wytrzymasz .
ref .
To my , to my to jest nasz czas .
Nie pokonasz , nie pokonasz nas .
My trzymamy , trzymamy się zawsze razem.
poniedziałek, 15 lipca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



























