czwartek, 1 sierpnia 2013

Od Mack'a


Poszłem upolować jelenia, wzbiłem sie w powietrze, zauwazyłem wstado jeleni , wiec wyskoczyłem z szybka prędkoscią na najwiekszego jelenia , wbiłem mu kły w szyje i wstrzyknąłem trucizne , która powodowała natychnistową śmierć. Stado jeleni było rospędzone , a na ich droche weszła bella, wiecpusciłem szybko jelenia i wzbiłem sie w powietrze, prawie było by koniec z bellą, ale w ostatniej chwili złapałem ją za skure na karku .
B-*zamkneła oczy*-boze czy to juz niebo?
M-swokojnie to ja*mówi trzymając belle za skure na karku w pysku *
B-Mack?
Zauwazyłem łąke wiec wylądowałem i pusciłem ją.
M-wsystko dobrze?
B-tak, dziekuje gdyby nie ty , bym zgineła
M-przeznaczenie..
B-a wierzysz w przeznaczenia?
M-tak ..
B-a wierzeszy ze mogą siee spotkać dwa wiki i sie zakochać?
M-widzisz ja co do miłosci i przyjazni mało wiem..
B-jak to?
M-miałem cięzkie dzieciństwo..
Bella nalegała abym jejopowiedziec , wiec powiedziałem , gadalismy i cos miedzy nami zaiszkrzyło , mielismy ze sobą duzo wspólnego.
Wtedy pierwszy raz zebrałem sie na siłach i spytałem belle ocoś bardzo waznego.
M-moge ci zadać wazne pytanie?
B-tak?
M-widzisz..*zawstydziłem sie i zarumieniłem*-e raz wilkowi śmierć, bella czy chciała byś tego skromnego wilka na twojego partnera?
B-*nie wiedziała co na to odpowiedziec*-TAK!!!
Wykrzykneła , i wtedy poczułem ulge i to ze jednak istnieje dla mnie szansa na tym swiecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz