W lesie zauważyłam Mack'a.
-Hej...-Powiedziałam smutno.
-Hej..co tam?-Mack zapytał.
-Wszystko źle, mam jeszcze tylko pół roku.
-Jak to?
-Tak to...jestem wilkiem lodu tylko miłość może to zmienić...Ale prawdziwa..
-Zasmuciłam się.
-A jak tam Bella?
-No troche jest zła ale wszystko w okej.
-To dobrze...Przekarz jej że to nic nie było i że to sie nie powtuży. Jestem na siebie zła że wtedy nie wiedziałam że Bella jest w wodzie.
-Nie przejmuj się, wszystko jej przekarze. To narazie.
-Pa..-Spuściłam głowe i odeszłam w głąb lasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz