- Wiesz... Może to nie o to chodzi... Może to być jednak... nie wiem, może bedzie jakaś burza... czy coś... to nie może być, że się pokłócimy ja...ja nie chce.- Powiedziałam.
-Nie martw się to nie możę być to.- Odpowiedział.
- Ehh... - Zamknęłam księge
- A jeśli to oznacza to rozstanie... Boje się.- Powiedziałam.
- Wszystko będzie dobrze.- Odpowiedział a ja wtuliłam sie w jego sierść.
W głębi serca czułam, że któraś z tych przepowiedni się spełni.Wyszliśmy z biblioteki.... Szliśmy cicho... Momentami ta cisza była straszna...
- Wiesz....- Zaczęłam.
-Tak?- Powiedział basior.
- Czasami se myślę dlaczego wybrałeś mnie a nie na przykład Roksane, jest w końcu fajniejsza i w ogóle.- Powiedziałam.
<Shiru dokończ prosze :)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz