Siedziałam w jaskini. Nudziłam się. Gdy przyszedł Mack.
-Hej.- Powiedziałam. Wiedziałam że Mack wiedział co mieszało mi się w głowie.
- Hej.-Odpowiedział.- Wiem o co chodzi.- Odpowiedział.
- No słucham.- Powiedziałam z ciekawością.
- Czy chcesz być moją żoną?- Zapytał i dał mi pierścionek.
- Tak!- Powiedziałam wesoła.
- To o to ci chodziło?- Zapytał.
- Nie... Ale i tak jest wspaniele.- Odpowiedziałam.
- Hmm... - Mack zaczął rozmyślać.- Chyba wiem o czym myślałaś.... - ZRobił taki uśmiech jak nigdy. Odrazu zrozumiałam o co chodzi.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX ( X- Wersja nie dla dzieci ) Po całej spędzonej nocy z Mackiem obudziłam się. Ziewnęłam i wyszłam na zewnątrz. Mack wstał po chwili.
- I jak tam noc kochanie?- Zapytał.
- Wspaniale.- Odpowiedziałam i pocałowałam basiora.
- A co do ślubu.. To kiedy chciałbyś?- Zapytałam.
<Mack dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz