wtorek, 30 lipca 2013

Od Belli

   Byłam tu nowa ..
 Było tu kolorowo...
Byłam sama...
Aż nagle zauważyłam wilka. Leżał na skale. Po chwili zszedł. Więc wzięłam się na odwagę i podeszłam.
- Em..Cześć.- Powiedziałam, dość niepewnie.
-Cześć.- Rzekł oschle.
- Bella jestem.- Powiedziałam.
-Mack.- Ponownie usłyszałam oschłą gadkę.
- Długo tu jesteś?- Zapytałam, nie tracąc nadziei.
-A co z policji jesteś?- Fuknął..
-Yhyym... jasne...-Odpowiedziałam  równie oschle.
- Dopiero dołączyłem.- Rzekł po chwili.
- Jasnee....- Powiedziałam.
- A co nie wierzysz?!- Warknął.
- A musze?- Zapytałam.
- Nie.- Odpowiedział.
- Wiesz.... Może pójdziemy pozwiedzać rewiry watahy? - Zaproponowałam.
-Noo.... Okeey.- Odpowiedział.
Razem poszliśmy. Basior był oschły, pierwszy raz spotkałam takiego basiora.  No cóż.... Taka jego uroda najwyraźniej. Doszliśmy do jeziora. Woda mieniła się pięknym błękitem. Budziła zachwyt, lacz basior... Dalej był oschły tak jakby smutny... chociaż nie... smutek wyraża sie inaczej... Tak czy siak postanowiłam go spytać.
- Wszystko u ciebie dobrze?- Zapytałam i popatrzałam mu w oczy.
 <Mack dokończysz? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz