-hm..Roksana *powiedziałam podając odkrywczo łape *-co cie tu sprowadza.?
-a ..wędruje samotnie..odeszłem ze swojego starego stada wygnano mnie..*basior powiedział smutnie*
-eh..rozumiem a ...nie chciałbyś dołaczyć do mojej watahy jestem Alphą..przyjmę Cię z radosicią *uśmiechnełam sie i poklepałam samca po plecach*
(Nate dokończysz.?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz